♦ VampireAcademy.fan-strefa.pl » Akademia Wampirów ♦
h








♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 18.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
zonila04

Dzisiaj umieszczamy wypowiedź naszej czytelniczki Alice, która świetnie podkreśliła za co kocha WSM. Wypowiedź ta dotyczy tematu naszych wczorajszych rozważań. Zachęcam do przeczytania.

Za co kocham „W szponach mrozu”? :)
Hmm… w sumie ciekawe pytanie. Za kilka rzeczy.
Po pierwsze oczywiście za wprowadzenie postaci Adriana Iwaszkowa, który urozmaica tą część i ogólnie całą serię. Od pierwszej sceny, w której się pojawił urzekł mnie swoją osobowością i charyzmą.
Po drugie kocham „W szponach mrozu” za jeszcze kilka innych postaci takich jak Janine Hathaway, której nie mogłam się doczekać, gdy się dowiedziałam w pierwszej części, że Rose ma matkę, coś czułam, że pojawi się w następnej. Za Eddiego, Masona i Mie, których bardziej polubiłam dzięki tej części. Za Taszę Ozerę, którą może nie do końca lubiłam, ale szanowałam za to co zrobiła dla Christiana.
Tą część kocham również za to, że mogliśmy zobaczyć rozwijający się związek Dymitra i Rose oraz Lissy i Christiana, coraz większą dojrzałość Rose, coraz większą miłość Masona do Hathaway :)
Kocham ją również za świetne teksty szczególnie Rose i Adriana :P

” – Rose Hathaway, przyznam, że nie mogę się już doczekać następnego spotkania z tobą. Jeżeli jesteś tak czarująca w chwili zmęczenia i zdenerwowania, a zarazem tak olśniewająca mimo podbitego oka oraz kombinezonu narciarskiego, spodziewam się, że w lepszej formie powalisz mnie na kolana.”

Dlatego z powyższych powodów chciałabym, żeby została zekranizowana ta część. Niestety mało pieniędzy zebraliśmy i nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Nie rozumiem, dlatego ludzie nie mogą dać temu projektowi ostatniej szansy. Niby chcą ekranizacji sequelu a tak naprawdę nie chcą. Ale wierzę w cuda, więc mam nadzieję, że pójdę na film Akademia Wampirów: W szponach mrozu pod koniec 2015 roku :)

Bardzo dziękujemy Alice. My również mamy nadzieję, że jednak film powstanie. Liczymy, że również polscy fani wezmą udział w kampanii i dadzą tej ekranizacji szansę. Przypominamy, że nawet 1 dolar się liczy. Jeśli każdy z nas, z #VAFamily, dałby chociaż tę małą sumę, pieniądze byłyby już uzbierane (a przynajmniej większość). Informujcie także o tej kampanii swoich znajomych. Im więcej osób o tym wie, tym większa szansa na „przebudzenie się” i uzbieranie tych pieniędzy.


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 17.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 1
stbvlads

To już ostatni dzień naszej akcji „Tydzień doceniania WSM”. Tym razem jest to czas podsumowań, a nasze wypowiedzi będą dotyczyć: „Za co kochamy „W szponach mrozu”?”

Rose:

Za co kocham „W szponach mrozu”:

1. ADRIAN Iwaszkow. – W tej części po raz pierwszy pojawia się Adrian. Jak już mówiłam, uwielbiam tę postać, uważam, że jest wspaniały, więc to jeden z powodów, dlaczego WSM jest dla mnie tak ważne.

2. Ta część jest zdecydowanie lepsza od pierwszej części. – Myślę, że ta część jest lepsza, ponieważ jest więcej akcji, więcej wątków, mniej opowiadania o świecie AW. Uważam, że ta część była ciekawsza, więcej się w niej działo.

3. Rose i Dymitr. – W tej książce ich miłość staje się dojrzalsza, oboje lepiej się poznają, ich relacja staje się jeszcze bardziej interesująca (pomimo czającej się Taszy).

4. Więcej Masona. – Poznajemy lepiej Masona, widzimy jak bardzo jest zakochany w Rose, że zrobi dla niej wszystko.

5. Inna strona Mii. – Poznajemy drugą twarz Mii, widzimy, że wiele w życiu przeszła i jej trudny charakter ma podłoże w nieciekawej sytuacji życiowej.

6. Pojawienie się matki Rose. – Choć Janine nie dostałaby nagrody za bycie najlepszą matką pod słońcem, to cieszę się, że wreszcie możemy ją poznać. W pierwszej części wspominano o niej, co tylko podsycało moją ciekawość.

7. Dojrzałość Rose – W tej części Rose zdecydowanie staje się dojrzalsza, zaczyna rozumieć swoje błędy i wie, że chcąc być strażniczką Lissy, musi się jeszcze wiele nauczyć. Dostrzega również, że do miłości nie można się zmusić oraz że nie da się wybrać obiektu westchnień.

8. Akcja dzieje się w kurorcie narciarskim! – Cóż, dla mnie jest to świetna sceneria, bardzo chciałabym zobaczyć to na dużym ekranie.

9. Perfumy – Tak, uczepiłam się tych perfum, musicie mi to wybaczyć. :)

10. To bardzo emocjonująca część, podczas czytania której nie raz płakałam. Jest to cudowna historia, pokazująca jak ważna jest przyjaźń, zaufanie, no i miłość.

tumblr_n0syleGlAX1sx948ro6_250 tumblr_n0syleGlAX1sx948ro3_250


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 16.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 1
adrian

To już przedostatni dzień naszej akcji „Tydzień doceniania „W Szponach Mrozu””. Dzisiaj możecie przeczytać nasze typy odnośnie „Postaci, która skradła twoje serce”.

Rose:

Postać, która skradła moje serce: Adrian Iwaszkow

tumblr_m6qpc3Z19E1r3a0l6o3_500

- Rose spotyka się tylko z facetami i psychopatami – powiedziała Mia. [...]
- Cóż – stwierdził pogodnie – Ponieważ jestem jednocześnie psychopatą i facetem, to by wyjaśniało dlaczego jesteśmy takimi dobrymi kumplami.

Po zastanowieniu się stwierdziłam, że dzisiaj mogę wybrać tylko jedną osobę i jest nią Adrian Iwaszkow. W tej części mamy okazję go poznać. Wydaje się być beztroskim facetem, wyluzowanym i lubiącym kobiece towarzystwo. Jak wiemy, to tylko pozory (chociaż kobiecym towarzystwem nie pogardzi). W „W szponach mrozu” to zdecydowanie on „skradł moje serce”. Uwielbiam jego humor, jego zachowanie, jego pomysłowość (tak, znowu wracam do tych perfum :) ). To bardzo fajny facet, który jest trochę zagubiony (w końcu musi zmagać się z mocą ducha i przez to trochę świruje, podobnie zresztą jak Lissa). Uwielbiam jego postać, choć jak już mówiłam, w „Kronikach Krwi” jest jeszcze wspanialszy (sama nie wiem jak to możliwe, ale tak, jest tam cudowny). Jak już wspominałam, na początku starałam się go znienawidzić, ale to było po prostu niemożliwe.

tumblr_mg9tcqjPlX1s1kxggo1_500

Źródło gifów: tumblr.com


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 15.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
zoeysamilucy

Dzisiaj będziemy  opisywać naszą ulubioną postać drugoplanową/epizodyczną ze „W szponach mrozu”. Poniżej nasze propozycje:

Rose:

Ulubiona postać drugoplanowa/epizodyczna: Mia Rinaldi

Tym razem zdecydowałam się wybrać Mię Rinaldi jako ulubioną postać drugoplanową/epizodyczną. Wybrałam ją głównie dlatego, że w tej części możemy zobaczyć inną stronę jej osobowości. Owszem, nadal jest złośliwa, wredna i uprzykrza innym życie, ale jest ona bardzo zagubioną osobą. W tej części pokazuje, że jest odważna, że pragnie (SPOILER!!) pomścić śmierć matki. Współpracuje z Rose i resztą ekipy, pokazując, że wcale nie jest tak bezużyteczna jak inni sądzili. Cóż, jak mówiłam, lubię takich bohaterów, którzy nie są idealni, więc nie dziwi mnie mój wybór. W „W Szponach Mrozu” po raz pierwszy inaczej spojrzałam na Mię i właśnie dlatego postanowiłam ją dzisiaj wybrać.

tumblr_mypg8vXA4Q1sejk9do3_250 tumblr_mypg8vXA4Q1sejk9do7_r1_250

Mystery :

Ulubiona postać drugoplanowa/epizodyczna: Mia Rinaldi

- No, no. Taką buzię może pokochać tylko matka.

Liczyłam, że Rose zdecyduje się na kogoś innego, ale cóż… Chciałam w tym wypadku wybrać inną postać, ale żadna inna postać nie przypadła mi do gustu w „W szponach mrozu” jak Mia (poza Adrianem, oczywiście). I w tym momencie pójdę na łatwiznę, i również powiem prawdę, Rose po prostu wyjęła mi z ust moją opinię na temat Mii, więc – wybaczcie. : p


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 15.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
danila

Dzięki OVAM mamy dla Was ROZSZERZONE video z wiadomością od Danili Kozlovskiego. Tą wiadomość, w skróconej formie, mieliśmy okazję zobaczyć w filmiku promującym kampanię indieGoGo. Zachęcamy do obejrzenia i przypominamy o kampanii #Frostbite na IndieGoGo. Pamiętajcie, nawet 1 dolar się liczy (a to zaledwie trochę ponad 3 zł)!

 Witam wszystkich fanów „Akademii Wampirów”. Na początek, dziękuję za całe wasze wsparcie, jakie daliście naszemu filmowi. To było wspaniałe, bardzo wam dziękujemy. Dymitr i Rose wciąż mają przed sobą wiele radości. Jesteśmy bardzo chętni, by powrócić do Św. Władimira. Wiem, że z waszą pomocą, możemy powołać „W Szponach Mrozu” do życia. Zróbmy to! Dziękuję.

Ode mnie:

Spróbujcie dać drugą szansę producentom, myślę, że oni naprawdę chcą naprawić błędy z pierwszej części (świadczy o tym chociażby zmiana scenarzysty i reżysera). Wszyscy wiemy, że ekranizacje nigdy nie będą lepsze od książek, one są tylko dodatkiem. Jako fanka tych książek, bardzo chciałabym, żeby udało im się zrobić ekranizację WSM. Marzę o tym, by zobaczyć Adriana Iwaszkowa na dużym ekranie, mimo że boję się ich wyboru. Jednak chcę dać im drugą szansę, bo widzę, że im również zależy i że teraz zamierzają zrobić ten film zupełnie inaczej, nie zmieniając tej historii w tanią komedię. Naprawdę, każda kwota się liczy, nawet 1 dolar!

 

Tłumaczenie wypowiedzi Danili: Rose

Kopiując, podaj źródło!


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Mystery ♦ DNIA: 14.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
va03

Dzisiaj jest dzień, w którym będziemy dzielić się naszymi ulubionymi scenami ze „W szponach mrozu”. Jak zawsze czekamy na Wasze propozycje. :D

Mystery :

Ulubiona scena

 tumblr_n9uhcca58Q1ruo0fko5_250

- Czemu ona nazywała cię Dimka? [...]

- To zdrobnienie od Dymitra.

- To nie ma sensu. Nie brzmi nawet podobnie do Dymitra. Powinieneś  być nazywany, nie wiem. Dimi czy jakoś tak.

- W języku rosyjskim działa to inaczej – powiedział.

- Rosyjski jest dziwny. [...]

Rzuciłam mu chytre spojrzenie.

- Jakbyś nauczył mnie przeklinać po rosyjsku, mogłabym nieco lepiej sobie to wszystko uświadomić.

- Już i tak za dużo przeklinasz.

- Ja chcę tylko wyrazić swoje wnętrze.

- Oh, Roza [...] Wyrażasz siebie lepiej niż ktokolwiek inny, kogo znam.

Po długich przemyśleniach i wewnętrznych kłótniach, w końcu zdecydowałam się na tą scenę. Dlaczego? Ponieważ postanowiłam nie być masochistką i nie wybrać sceny, która pierwsza przyszła mi do głowy (a gdyby Was ciekawiło, o której mówię, to chodzi o tą, w której Rose po wyjściu z pokoju Adriana rozmawia z Dymitrem i zjawia się Tasha. Nie wiem czemu, ale to jedna z moich ulubionych scen). A tak na serio – uwielbiam w tej scenie to, że jest to jedna z bardzo niewielu scen, w której Rose i Dymitr rozmawiają jak normalni „ludzie”. Są zrelaksowani, spokojni, po prostu cieszą się swoim towarzystwem. Przez chwilę nie wspominają o żadnych „strażniczych” sprawach. Są zwyczajni. I dlatego tak bardzo lubię tą scenę, bo pokazuje tą chwilę, w której Rose i Dymitr są po prostu sobą, nie strażnikami (czy też przyszłą strażniczką, w przypadku Rose), nie zakochanymi obarczonymi różnicą wieku i konfliktem zawodu z ich miłością, tylko Rose i Dymitrem. : )

tumblr_n9lm1d1Sue1qh74xlo4_250 tumblr_n9lm1d1Sue1qh74xlo9_250

Rose:

Ulubiona scena:

giphy (1) giphy (2)

Przyjęłam przesyłkę. Była duża, ale nie tak ciężka, jak się spodziewałam. (…) Zajrzałam do środka. Perfumy. Mnóstwo perfum, chyba ze trzydzieści buteleczek. Niektóre marki znałam, inne widziałam po raz pierwszy. Były wśród nich najdroższe kosmetyki, używane przez gwiazdy filmowe, oraz tanie flakoniki, które zalegają półki każdej drogerii. Eternity, Aniel, Vanilla Fields, Jade Blossom, Michael Kors, Poison, Hypnotic Poison, Pure Poison, Happy, Light Blue, Jovan Musk, Pink Sugar, Vera Wang. Wyjmowałam kolejne buteleczki, odczytywałam nazwę i wąchałam. Mniej więcej w połowie pudełka załapałam, kto mi je przysłał. To musiał być Adrian. (…)  Wyjęłam kilka flakonów. Wąchałam zakrętki, czasem psikałam w powietrze. Serendipity, Dolce&Gabbana, Shalimar, Daisy. Wciągałam w nozdrza zapach róż, fiołków, drzewa sandałowego, pomarańczy, wanilii, orchidei… (…)

Postanowiłam zapakować wszystko i odesłać bez słowa. Zawahałam się przy ostatnim flakonie, którego zapach najbardziej przypadł mi do gustu. Jeszcze raz wciągnęłam w nozdrza świeży słodki aromat. Przypominał soczysty owoc. (…) Trzymałam w ręku zapach porzeczki zmieszany z aromatem lilii i jeszcze jakiegoś kwiatu, którego nie rozpoznawałam. Cudowna mieszanka. Była słodka, ale nie za słodka. Odczytałam nazwę z etykietki: Amor Amor. – Trafne – mruknęłam do siebie. Ostatnio trapiły mnie problemy miłosne. Postanowiłam zatrzymać perfumy. Resztę zapakowałam do pudła i zaniosłam do recepcji. (…) Zatrzymałam się przed pokojem Adriana. Nie zdążyłam zapukać, a on już stanął w drzwiach. Wydawał się równie zaskoczony jak ja. – Mała dampirzyca – powitał mnie serdecznie. – Nie spodziewałem się twojej wizyty.

– Chciałabym to zwrócić – oświadczyłam, wręczając mu pakunek. Przyjął go niezgrabnie i o mało nie wypuścił z rąk. Cofnął się w głąb pokoju i postawił pudło na podłodze.

– Nie podobają ci się? – spytał. – Zamówić inne?

– Nie przesyłaj mi więcej prezentów.

– To nie był prezent, tylko konieczność. Każda kobieta powinna mieć swoje perfumy.

– Nie rób tego więcej – powtórzyłam stanowczo. Nagłe usłyszałam czyjś głos dobiegający zza pleców Adriana.

– Czy to ty, Rose? Zajrzałam do środka i zobaczyłam Lissę.

– Co ty tu robisz? – pytanie samo wymknęło mi się z ust. Poranny kac i pewność, że moja przyjaciółka poszła na randkę z Christianem, skutecznie przesłoniły realny ogląd wydarzeń. Normalnie wyczułabym od razu, że jest w tym pokoju. Nastawiłam się na odbiór i natychmiast doświadczyłam jej zdumienia i zmieszania zarazem. Lissa nie spodziewała się mnie spotkać.

– Co ty tu robisz? – zręcznie odwróciła kota ogonem.

– Drogie panie – zaśmiał się Adrian. – Chyba nie będziecie o mnie walczyć.

– Z całą pewnością. – Rzuciłam mu wściekłe spojrzenie. – Chcę tylko wiedzieć, co tu
się dzieje.

– Ja także. - Podskoczyłam. Odwróciłam się błyskawicznie i zobaczyłam za sobą Dymitra.

W „W szponach mrozu” jest wiele genialnych scen, które miałam ochotę wybrać, ale ta powyższa jest dla mnie szczególna. Uważam, że to bardzo oryginalny pomysł pani Mead. Zachowanie Adriana jest urocze. Pomysł z perfumami jest świetny. Który chłopak podarowałby dziewczynie 30 flakoników perfum? Scena ta jest zabawna i oryginalna, dlatego ją wybrałam. Mimo, że kibicuję w 100% Romitri, to Adriana nie dało się nie lubić (choć wierzcie mi, na początku próbowałam, bo wiedziałam, że namiesza w związku Rose i Dymitra). Cóż, za sam taki pomysł na zdobycie dziewczyny należy się nagroda :)

tumblr_mjml9p9FLT1rdfre5o1_500

tumblr_mc9u44Cs4p1rxyne5

JUTRO: Ulubiona Postać Drugoplanowa/Epizodyczna

źródło gifów: tumblr.com


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 13.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
rose08

Przyszedł czas na omawianie Ulubionego Cytatu ze „W Szponach Mrozu”. Poniżej możecie przeczytać nasze propozycje. Czekamy również na Wasze typy, możecie pisać je na maila, tutaj jako komentarz lub na Twitterze!

Rose:

Ulubiony Cytat:

 

„Pomyślałam sobie, że nie można się zmusić do miłości. Albo jest, albo jej nie ma. Jeśli nie, trzeba się umieć do tego przyznać. A kiedy się kogoś kocha, należy zrobić wszystko, żeby ten ktoś był szczęśliwy”.

Rose-x-Dimitri-gifs-the-vampire-academy-blood-sisters-37030380-245-130 tumblr_n7hknfrTon1sx948ro3_250
Wybrałam cytat, który mogliście już zobaczyć na naszej stronie, przy wyborze Rose jako Ulubionej Postaci. Uważam, że ten fragment jest bardzo dojrzały i pokazuje, jak zmieniło się myślenie Rose. Pokazuje ono również słodko-gorzką prawdę, że nie można wybrać sobie osoby, którą chce się pokochać. Miłość przychodzi niezależnie od nas. Bardzo lubię ten cytat, ponieważ uświadamia nam, że prawdziwa miłość jest bezinteresowna i że dla kochanej osoby zrobimy wszystko, nawet poświęcimy własne szczęście.

Mystery :

 

- Witaj, mała dhampirzyco.

tumblr_n9ycszD5mC1sprnyio1_250 tumblr_n9ycszD5mC1sprnyio7_250

Przyznaję się bez bicia, dziś poszłam na łatwiznę. Wybrałam cytat, z którego prawdopodobnie „W szponach mrozu” jest znane, czyli powitanie Adriana z Rose. Może i jest krótki i mało znaczący, ale uwielbiam, go ponieważ wprowadza do historii tak ciekawą i barwną postać jak Adrian Iwaszkov. No i oczywiście komplikuje życie romantyczne Rose jeszcze bardziej. ; D

Gify : tumblr

JUTRO: Ulubiona Scena


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Rose ♦ DNIA: 12.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
zoeycameron

Tym razem czas na Waszą opinię, odnoszącą się Ulubionego Związku/Relacji ze „W szponach mrozu”. Jutro omawiamy „Ulubiony Cytat”.

Od Alice:

Po Waszych wypowiedziach dotyczących ulubionych relacji/związków zastanawiałam się jaką zażyłość ja mam wybrać. W końcu doszłam do wniosku, że będzie to relacja Rose i Masona.
Podobała mi się ich relacjach „W szponach mrozu”, więcej jej było niż w poprzedniej części. Mason zaczął wykazywać większe zainteresowanie Rose niż wcześniej. Rose uznaje Masona za swojego najlepszego przyjaciela i partnera do żartów. Natomiast Mason chciałby czegoś więcej. Próbując zapomnieć o Dymitrze i Taszy, Rose postanawia dać przyjacielowi szanse. To jak Mason patrzy na Rose i jak się zachowuje przy niej jest takie słodkie :) Jest tak beznadziejnie w niej zakochany i czasami z tego powodu mi go szkoda. Ale ich relacja jest nietypowa i dlatego mi się to tak podoba :)

„Odwzajemniłam jego uśmiech, a potem pocałowałam go. Usta Masona okazały się zachwycająco ciepłe. Nie zadrżała ziemia jak przy pocałunku Dymitra, ale było słodko i miło. Przyjacielska pieszczota, która mogła się przerodzić w coś więcej. Sądząc po rozmarzonej minie Masona, jego świat właśnie zatrząsł się w posadach.”

Niestety Rose nie mogła pokochać Masona, bo spójrzmy prawdzie w oczy, nie miał rosyjskiego akcentu :P

tumblr_n3kc3nD0KQ1sejk9do8_250 tumblr_n3kc3nD0KQ1sejk9do10_250
Źródło gifów: tumblr.com


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Mystery ♦ DNIA: 12.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 1
va04

Dziś mamy drugi dzień naszego „Tygodnia doceniania”, czyli ULUBIONY ZWIĄZEK/RELACJA [może być przyjaźń, relacja rodzinna itp.]. Tak jak wczoraj, czekamy na Wasze propozycje, zostawiajcie je w komentarzach, wysyłajcie mailem lub na Twitterze. ^^

Mystery :

Ulubiony związek : Rose & Dymitr [Romitri]

tumblr_n7vrgbbwk61sphttoo1_250 tumblr_n7vrgbbwk61sphttoo2_250

Przygotowałam się na następną odpowiedź.[...]

Zamiast tego, pocałował mnie.

Czas zatrzymał się gdy pochylił się i ujął moją twarz w swoje dłonie. Zbliżył swoje usta do moich. Na początku, to był ledwie pocałunek, ale wkrótce nasilił się; stał się gwałtowny i głęboki. Kiedy w końcu odsunął się, pocałował moje czoło. [...]

- Zobaczymy się później, Roza.

- Na następnych ćwiczeniach? – spytałam. – Wznowimy je, prawda? Mam na myśli to, że jest jeszcze tak wiele rzeczy, których musisz mnie nauczyć.

Stojąc w drzwiach, spojrzał na mnie i uśmiechnął się.

- Tak, mnóstwo rzeczy.

tumblr_n7vrgbbwk61sphttoo3_250 tumblr_n7vrgbbwk61sphttoo4_250

Okeey. Dlaczego Romitri? Dlatego, że wydaje mi się, że „W szponach mrozu” jest tą częścią, w której ich związek dojrzewa najbardziej. Ta zazdrość, wahania, zmaganie się z różnicą wieku, strach Rose przed utratą Dymitra, to wszystko pojawia się w tej części książki. Wcześniej była tylko niepewność, a teraz jest to ten moment, kiedy możemy zerknąć na głębię uczuć, którymi Rose i Dymitr się darzą, przed tym zalewem w trzeciej części. Pojawienie się Adriana i Tashy, a także to, że gdzieś tam kręci się Mason, pomaga Rose zdać sobie sprawę, że ,mimo prób „ruszenia dalej” , Dymitr zawsze będzie w jej sercu, i „ruszenie dalej” staje się prawie niemożliwe. I on też dochodzi w końcu do tego samego wniosku. Dlatego właśnie wybrałam ten związek (choć wcześniej chciałam wybrać Rose i Christiana), ponieważ „W szponach mrozu” to część, w której pojawia się nadzieja; w której wszystko się wyjaśnia i prostuje. : )

Rose:

Ulubiony związek/relacja: Rose i Christian

tumblr_mzu649qb731qba9pko3_r2_500

I wtedy poczułam ból. Prawdziwy ból. Ale nie pochodził z ugryzienia. Jego zęby tylko napierały na moją skórę; nie przerwały jej. (…) Nie, ból pochodził z moich nadgarstków. Palący ból. Christian używał swojej magii, by doprowadzić ciepło do moich więzów, właśnie tak jak tego chciałam. Zrozumiał moją wiadomość. Plastik stawał się coraz gorętszy i gorętszy, w miarę jak ledwie kontynuował picie. Ktoś, kto patrzyłyby z bliska nie byłby w stanie powiedzieć, że na wpół udaje, ponieważ moje włosy przysłaniały widok strażnikom. Wiedziałam, że plastik jest trudny do stopienia, ale dopiero teraz, gdy topił się naprawdę, naprawdę rozumiałam, co to oznaczało. Temperatura wymagana do zrobienia jakichkolwiek uszkodzeń, była daleko poza wymaganą normą. To było jak zanurzenie rąk w lawie. Więzy z plastiku paliły moją skórę, gorąco i okropnie. Wierciłam się, mając nadzieję, że przyniesie mi to ulgę w bólu. Nie przyniosło. Jednakże zauważyłam, że więzy nieco ustępowały kiedy się ruszałam. Miękły. Dobrze. To było coś. Po prostu musiałam wytrzyma nieco dłużej. Rozpaczliwie próbowałam się skupić na ugryzieniu Christiana i zarazem oderwać się od tego. Podziałało na jakieś pięć sekund. Nie dostawałam jednak w ten sposób dużo endorfin, z pewnością nie dość, by zwalczyć ten narastający, straszliwy ból. Zajęczałam, prawdopodobnie czyniąc siebie bardziej przekonywującą.

tumblr_n4nu2o31kl1sejk9do2_250 tumblr_n4nu2o31kl1sejk9do3_r1_250
tumblr_n4nu2o31kl1sejk9do4_r1_250 tumblr_n4nu2o31kl1sejk9do5_r1_250

Dzisiaj, podobnie jak wczoraj, długo się zastanawiałam nad wyborem. Rozważałam oczywiście Romitri, Rose i Lissę, Rose i Masona. Ostatecznie wybrałam jednak Rose i Christiana. Oczywiście, nie łączy ich żaden romantyczny związek, przyjaciółmi od serca też trudno ich nazwać. Podoba mi się jednak, że w tej części współpracowali ze sobą. Tych dwoje od początku nie pałało do siebie przyjaźnią, mimo to łączy ich troska i miłość do Lissy. Oboje są odważni, wyróżniają się spośród tłumu i zrobiliby wszystko dla tych, których kochają. W „W szponach mrozu” mamy próbkę tego, jak świetną drużynę razem tworzą. Lubię ich razem właśnie w takiej kumpelskiej relacji, niepozbawionej złośliwości i wzajemnych docinek.

tumblr_mypg8vXA4Q1sejk9do10_r1_250 tumblr_mypg8vXA4Q1sejk9do6_r1_250

Źródło gifów: tumblr.com

Czekamy na Wasze propozycje! Jutro omawiamy nasz Ulubiony Cytat z „W Szponach Mrozu”!


♦ POST NAPISANY PRZEZ: Mystery ♦ DNIA: 12.08.2014 ♦ DODAJ KOMENTARZ: 0
miabeee

Wczoraj, gdy na koncie OVAM urzędowała Sami Gayle, dostaliśmy kolejną możliwość podglądnięcia skryptu. Tym razem jest to scena, w której Rose rozmawia z Mią po tym, jak trenowała ze swoją mamą. Pamiętacie? ^^

Buy8Ay8IMAAp7-u.jpg large

- Jejku. Porozmawiajmy o twarzy, która tylko matka mogłaby kochać.

Zbliżenie na twarz Rose z podbitym okiem – dzięki jej wcześniejszej sesji treningowej z jej matką.

- Cześć, Mia. Jak tam twój nos?

Tłumaczenie : Mystery

Kopiując, podaj źródło.